4/19/2015

Największe problemy Ozzich

Ostatnimi czasy zauważyłem, że Ozzi mają strasznie dużo problemów w życiu codziennym oto one:

1. Nie można od razu oglądać seriali z USA (Game of Throne głównie, ale innych też), wynika to z tzw. regionów dystrybucyjnych coś jak z regionami w DVD. Do nas programy te przychodzą głównie najpierw przez płatny kanał Foxtel a potem do innych stacji. Ozzi uwielbiają amerykańskie seriale, więc piratują na potęgę, torrent górą ;-), albo co bardziej świadomi własności intelektualnej, kupują obejścia tej blokady regionalnej i przez kanały VPN kupują dostęp do tych seriali w USA. Co ciekawe kupienie tego kanału VPN i legalnego dostępu do seriali kosztuje taniej niż, kupienie abonamentu Foxtel aby i tak z opóźnieniem mieć dostęp do tych seriali. Ale ci z korporacji myślą, że Ozzi to betony i dadzą się kiwać ile wlezie, coraz częściej okazuje się, ze są w błędzie. Nie zmienia to faktu, że jest to problem Ozzich pierwszej kategorii, nawet wejście amerykańskiego Netflixa go nie rozwiązało, a jedynie podgrzało atmosferę bycia nabitym w butelkę i przegrzało podstarzałe łącza internetowe, bo Netflix to telewizja przez internet, jako jej użytkownik muszę przyznać ze niestety bardzo fajna, ale żeby się zaraz jej brakiem tak załamywać, przecież jest Footy ;-)).
Swoją drogą kontrola i tak jest niezła bo niby wiadomo, że ponad 220tyś ludzi ściąga pirackie wersje, a to bo bo razy 25 dolarów na miesiąc czyli niezła kasa ucieka.

2. Molestowanie nieletnich przez księżny, nauczycieli i kogo tam podanie jeszcze. Sprawa jak najbardziej poważna, bo okazuję się, że zwłaszcza w latach 90 tych ubiegłego wieku (ale to dawno było ;-), pedofile byli wszędzie, nawet tak zacna i jedyna nieomylna kultura żydowska została dotknięta tą zaraza, okazuje się ze nikt jednak nie jest perfekt nie? Nawet w ich szeregach ortodoksyjnych wyznawców byli nauczyciele z pociągiem do nieletnich chłopców i dziewczynek. 
W kościele katolickim zawrzało do tego stopnia, że została powołana królewska komisja do zbadania tej sprawy, odszkodowania idą w miliony dolarów i przeprosiny gęsto się ścielą. Niektórzy wzięli sprawiedliwość w swoje ręce i już spłonęły trzy kościoły, puufff. Tylko muzułmanie wydaja się czyści ale u nich małżeństwo z nieletnia jest legalne wiec nie ma mowy o molestowaniu, ot cwaniaczki ;-)).

3. Spadła cena rudy żelaza i kasy w budżecie zrobiło się mało, widmo bezrobocia krąży po pracownikach kopalni, skończyły się prace w rodzaju, pomoc do kuchni w regionie Pilbara za 100tys dolarów rocznie. Jest ciężko a będzie jeszcze ciężej, tylko dlaczego te domy ciągle drożeją ? A bo chińskich milionerów jest więcej niż ludzi AU (poważnie), czyli lepiej było kupować drogą rude żelaza i ją przetwarzać i sprzedawać jakiś produkt wysoko przetworzony np. wszystkim potrzebny w domu toster, jest takie przysłowie Ozzi mądry po szkodzie ;-), zaraz zaraz czy to nie było jakoś inaczej ;-))

4. Brak pomocy od organizacji do tego stworzonej. W ostatni weekend pojechaliśmy na dwu dniowy darmowy kamping z wyżywieniem zorganizowany przez MS Australia dla rodzin dotkniętych MS (powinno być - członkiem rodziny dotkniętym MS, ale jakoś brzmi to dla mnie perwersyjnie, pewnie to ten paragraf o pedofilach to wywołał ;-)), w pięknie położonym Anglesea. Jakież było moje ździwinie, ale Ozzi .. narzekali jaka ta MS Australia w stanie Victoria źle działająca jest, nic nie dają, o pomoc do domu trudno (znaczy się służbę co przyjdzie i posprząta i ugotuje żarcie), i w ogóle do dupy, chodźmy na lunch ;-)). My jako zahartowani niejednokrotnie przez ZUS, cieszyliśmy się jak dzikie świnie. Musze powiedzieć, że pierwszy raz byłem zniesmaczony, ma ta organizacja swoje problemy, ale żeby tak narzekać to łeb pęka.
My się cieszyliśmy, fajny czas mieliśmy i żarełka żona przez dwa dni nie musiała gotować, nic nam więcej nie potrzeba oprócz błękitnego nieba.

Domki kempingowe jakby nie było.
 

Zrobiłem moje pierwsze selfie, koniecznie z oceanem, choć jego urok nie zasłonił mojej koszmarnej kopary, no trudno nie zawsze człowiek musi być fotogeniczny ;-)).




A skąd to wszystko wiem ano z gazety którą do domu co weekend jakiś człowiek nie mogący spać przynosi mi o 5 rano do domu. Kiedyś wstałem wcześnie aby zobaczyć technikę rzucania tych rolek gazety, coś fantastycznego, jedzie taki stary ford falcon i przez otwarte okno od strony kierowcy gość ciska te gazety jak pociski, nie daj boże pies albo kot na drodze stanie, zabity na miejscu ;-).
Jak tu przyjechaliśmy to myślałem, że ta profesja za pieć lata zniknie, a tu nadal jest i sam z niej korzystam, lubię zapach farby drukarskiej, ciepłe choć przeterminowane wiadomości i kawą o poranku, jestem z siódmym niebie ;-)




5. A ja mam też pierwszorzędny problem, ono kawa w domu nie wychodzi mi jak z kawiarni, ale czy jestem blisko chociaż?

Kawiarnia
Moje nieszczęście ;-)

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)