9/21/2014

Blogoexpress z Melbourne

Tradycyjnie jestem opóźniony w pisaniu, ale trzeba to sobie uczciwie powiedzieć, jakoś tak nie mam za dużo weny twórczej. Jakoś ta emigracja tak się obyła, przestała być nowa świeża i ekscytująca. Trochę mnie pobudzają do działania emaile z zapytaniami jak tu jest naprawdę. Czyżby nowa fala emigracji się szykowała? Osobiście jestem tym zaskoczony bo chyba już wszyscy co mieli wyjechać wyjechali a tu nie nadal są chętni, tam taki sukces Pan Płemieł będzie rządził Europą, to znowu sypna kasy z Brukseli. Ale może nie zapędzać bo za daleko od tego aby właściwy dystans trzymać.

Nie da się jednak tak znowu oderwać bo Polacy kochają swoją ojczyznę a niektórzy nawet Radio Maryją słuchają będąc w dalekiej AU od wielu lat. Ale od początku. 
Syn przygotowuję się to bierzmowania a ,że robimy to w wersjo po polsku to na religie przygotowawczą chodzimy do polskiego kościoła. Pewnej pięknego popołudnia po religii już mam odjeżdżać a tu jeden z ojców dzieci uczęszczanych do mnie podchodzi i pyta:
 "A ty słuchasz Radia Maryja ?", pytanie czysto jakby retoryczne no przecież większość ludzi na emigracji słucha tego radia. Ale tu pudło ja nie słucham, ale z ciekawości pytam się, ale o co chodzi?
No niby, że stronę mu zablokowali jacyś amerykanie i nie może się teraz zalogować aby sobie posłuchać. A ja na to że to pewnie NSA uznało go za podejrzanego działalności terrorystycznej i teraz jest na czarnej liście. Gość nie zrozumiał mojego żartu i się trochę obruszył, że on to nie żaden tam wywrotowiec on tylko komentarze polityczne szkalujące  Pana Płemieła dawał. Ot i się wydało nie lubi pierwszego dyrektora Europy i proszę zablokowali kolegę, także bloggery nie piszta żadnych tam obraz na jedynie panująca wam władze, bo ma ona długie  ręce i nawet do AU sięga. No w sumie to nie wiadomo czy ten towarzysz Marek Niedzwiecki co tu u nas udaje, że audycje nadaje po cichu nie spisuje tego i owego ;-). Polskie piekiełko zawsze czynne i pachnące ehhh. Na zakończenie dyskusji syn powiedział rodakowi jak oszukać NSA (bo wiadomo że dzieciaki to teraz takie wirtualne sa ;-)). Rozeszliśmy się z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku, chyba posłucham sobie radia Maryja, może nie takie złe.

Kontynuując wątek wyznaniowy warto odnotować, pojawienie się iPhona 6 na rynku australijskim co wstrząsnęło wiarą zakupową wielu ludzi do tego stopnia, ze przyjeżdżali do nas nawet z Indii i spali w namiocie pod sklepem ze dwie noce aby być pierwszym w kolejce do namaszczenia przez śp. Jobsa, to się nazywa wiara. Mniej więcej połowa Ozzich pobiegła do swoich operatorów sieci komórkowych i tłumnie wymiana znaki wiary na nr 6 ;-)).
 
W międzyczasie taka oto informacja mnie się na oczy rzuciła:

Ponchkes (sufganiyah in Hebrew) are jam-filled doughnuts eaten to commemorate the Hanukkah oil miracle - when one day's worth of oil burned in the menorah (a religious candelabrum) for eight days.

Czyli pączki to produkt starej wiary i już mi nie będą tak smakowały jak dotychczas ;-).

A co w naszym podwórku słychać,  nasz rząd jednak porzucił wiarę w zmiany klimatyczne i stwierdził że globalnego ocieplenia nie ma (z czym się jakoś muszę zgodzić bo Sierpień był wyjątkowo zimny no i widzieliście że nawet tu potrafi się biało zrobić). Firma dostarczająca prąd i gaz przysłała mi pisemko że z racji likwidacji podatku od CO2 zaoszczędzę jakieś 250AUD .. rocznie. To rozczarowujące bo nasz premier twierdził, że jak go wybierzemy to zaoszczędzimy na likwidacji tego podatku po 500AUD, a ale zapomniałem my jesteśmy biedni wiec mało zaoszczędzimy bo mało za energię płacimy ;-)).
 
Poza tym mamy teraz inne zagrożenia jak ataki terrorystyczne ze strony tych islamistów co latają i obcinają głowy, ponoć nawet miała to być w Sydney ale udaremnili. Rany powiem poważnie strach się bać, bo jednak trochę tych muzułmanów tu jest:

We live in one of the most successful multicultural and multifaith societies in the world.
Źródło TheAge.com.au Dzieci z północnych dzielnic Melbourne.
 Piękny obrazek prawda? Nie wyglądają groźnie. Ale wystarczy trochę Photoshopa i już mamy obrazek z innej półki:


Lana Slezic's misappropriated image of Malalai Kakar.
Źródło Internet.                                       



Chyba ten miks wielonarodowy w AU może skończyć się lekka czkawką   (oby tylko). 

Na szczęście bogaci Chińczycy kupują na potęgę ziemie w Australii i ostatnio podali że taki jeden kupił ziemie pod cała dzielnice (jakieś 54 hektary) za drobne 4.4 mln dolarów. No ale co  się dziwić jak w Chinach jest więcej milionerów niż ludzi w AU.

Ot i tak to sobie życie płynie wiosna przyszła i jaskółki przyleciały z ciepłych krajów ;-):

Ptaszek na paproci jaka rośnie nam za płotem. 
Czyli taki typ papugi zwany Rozella, charakteryzujący się tym, że nie jak większość papug żyje w pojedynkę a nie przynajmniej w parach, spotyka się tylko na okres godów. Czyli bara bara a potem to jednak samotność podróżnika. Może to przykład warty naśladowania ;-)).
Tak na marginesie pojawienie sie ich w naszej okolicy świadczy o pełnej regeneracji po wieloletniej suszy jak nawiedziła AU na początku stulecia, wystarczyło 6 lat dobrych deszczów.  Myślę,, że ziemia sobie z nami poradzi jak jej za skórę zajdziemy.

Szkocja jednak nie oddzieliła się od UK jakiś mały sukces dla wyspiarzy, w sumie raczej w jedności siła ich mocarstwa, choć może niektórzy tego nie lubią.

Jeff Stahler
Źródło GoCimics.

 Wow nieżle poszło nawet jak nie mam o czym pisać to coś napisałem, do następnego razu, pa.

9/02/2014

Centrelink kontra ZUS część III (i ostatnia)

Wczoraj przyszedł list z ZUS bardzo chudy i malutki oraz jakoś tak  szybko bo nie minęło nawet sześć miesięcy od wysłania wniosku, pomyślałem sobie, że jest odmowna decyzja i nie nie pomyliłem się.
List jest wydrukowany na małej cienkiej kartce z bardzo drobnym drukiem, nie mam problemów ze wzrokiem, ale trudno to się czytało, powód decyzji nie mieszkam w Polsce!? Gdybym mieszkał w Polsce tobym rentę dostał bo mam wymagane okresy składkowe i nie składkowe, a że mieszkam w Australii i nie posiadam stałego pobytu w Polsce to nie posiadam prawa do ustalenia renty za łączone okresy polsko-australijskie. Trochę dziwne i pokrętne, ale poczytałem tą umowę, tam też jest takie zdanie, czyli prawie 20 lat pracy w Polsce poszło się .... . No trudno:
1. Trzeba się było z Polski nie wymeldowywać.
2. Następna szansa za jakieś 20 parę lat jak jeszcze będę żył albo ZUS nadal trwał ;-)
Czyli ZUS górą, a myśleli cwaniaki z Centrelinka, że łatwo kasę oszczędzą. 
Nie dam się tak łatwo, zawezmę się  i dożyję wieku emerytalnego i trochę szarpnę kasy z ZUS, przy emeryturach nie ma tego wymogu zameldowania w Polsce.






Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)