4/20/2014

Wielkanoc

Wszystkiego najlepszego z okazji Świat Wielkanocnych, aby wam się dobrze działo a zdrowie też dopisywało.


U nas panuje czekolada, czekolada i .... czekolada. Na szczęście, są jeszcze polskie piekarnie i można kupić tradycyjne mazurki i makowce.

Duchowy wymiar w zaniku, choć może nie tak źle jak mi się wydaje.

Źródło Internet, czekoladowo jajka symbol zatwardzenia a nie nowego życia ;-))

4/14/2014

Smoleńsk, ale o co chodzi ?

No i stało się rodzina poleciała do Polski aby spotkać się z bliskimi i dalekimi, a ja z racji pozostania na obczyźnie (zdrowie nie pozwala), ale i wzrastającej z tego powodu fali zainteresowania sprawami jakby nie było ojczyzny niechcący spotkałem się z przypadkiem Smoleńsk ponownie. Tak wiem, zaraz ktoś napisze, że to nudne i już się rzygać chce jak się o tym słyszy, tak właśnie ma być, ma nam zbrzydnąć nawet tym na emigracji. Ostatnio na tutejszym SBS pokazali słaby film o tej katastrofie:


 Jak się go oglądało aż nie mogłem uwierzyć, że tak słaby program mógł powstać w bądź co bądź całkiem zacnej redakcji. Widocznie macki sięgają daleko. Dobrze,że na zakończeni chociaż dodali, że pytania jednak pozostają.
Następnie 4-ta rocznica tego wyrażenie się nawinęła. No i wiele innych fascynujących zjawisk jak umoczenie Owsiaka i jego orkiestry (no szkoda, że szczytny cel także wykorzystuje się do nachapania), choć z drugiej strony pokazuje to, że już nie ma świętych nie ma zwykłej godności i uczciwości.

Potem żeby się dowartościować pojechałem do Domu Polskiego aby obejrzeć film o Januszu Kurtyce (tym tragicznie zmarłym w Smoleńsku wspaniałym dyrektorze IPN, to był człowiek jak mawiał dziadzio Piłsudski chory na Polskę, a takich ludzi już coraz mniej). Przy okazji znowu zeżarłem tym razem schabowego z ziemniaczkami i kapustą.
No i w zasadzie mi chyba wystarczy bo jeszcze znowu zachce mi się w politykę bawić i może kandydować na stanowisko prezydenta na emigracji, bo fucha chyba nadal wolna jest ? ;-)

Ponury żart, ale poważnie to coby nie mówić, będąc na emigracji ma się jednak wybór i można się zaangażować dla ojczyzny albo można się nie zaangażować, oczywiście w przebłysku uczuć wzniosłych miałem takie idee, ale zaraz poziom stresu mi wzrósł a to nie dobre dla msowca więc wycofałem się na z góry upatrzone pozycje niezaangażowanego leminga, którego będzie do końca życia gryzło to rozdarcie ot efekt uboczny myślenia, że się jednak jest  Polakiem.

Na szczęście jest jeszcze trochę ludzi co się też przejmują i starają coś wyjaśnić znaleźć prawdę, życzę im aby wytrwali w swojej pracy. 

Tak dla ciekawostki przytoczę cześć wypowiedzi  Locosystox (przypadkowy gość jednego z portali piszących trochę o Polsce inaczej niż Onet i spółka) :

Jest to odpowiedź na ostatnie orędzie Donalda Tuska:  

DT: "Byli też krzykacze i malkontenci, którzy protestowali przeciwko cywilizacyjnemu marszowi na zachód..."
Cóż rzec? - wymarszu na zachód dokonało jakieś trzy miliony Polaków, a w tamtym roku z zielonej wyspy spierniczyło pół miliona "zadowolonych"...
DT: "Będziemy zjednoczeni, będziemy silni, będziemy w Europie wśród przyjaciół"
Cóż rzec? - milionami już jesteśmy w Europie, a najwięcej "przyjaciół" mają polskie dziewczęta, kelnerki, opiekunki masowo pracujące w burdelach całej europy wygnane przez biedę i bezrobocie na dziki zachód...
DT: "Polska niepodległa to Polska w UE, NATO, to Polska aktywnie działająca na rzecz integracji"..
Cóż rzec? - Niepodległość Polski to zakaz wędzenia kiełbas, likwidacja rybaków, zamykanie kopalń i stawianie niemieckich wiatraków, odcięcie gaz - rurą portów, dominacja obcych sieci handlowych i niszczenie polskich handlowców, dyktat zagranicznych banków, itd...
DT: "Polska racja stanu to bycie w Europie zintegrowanej i zdolnej do solidarnego występowania i działania jako całość..."
Cóż rzec? - Nie ma solidarności w Europie, nie ma równych dopłat, jest walka interesów, jest forsowanie mocarstw kosztem słabych lub skorumpowanych państw, niszczenie polskich firm i wprowadzanie obcych... po co to pieprzenie bajek???

Tak od siebie dodam że to ostatni zdanie można śmiało rozszerzyć na cały świat, liczą  się duży i silny takie życie.  Oczywiście część polaków pracuje w dobrych firmach na stanowiskach i wogóle much anie siada, chwała im za to oby wrócili do kraju i budowali jego dobrobyt za pomocą zdobytej wiedzy.

Ostatnio był w kinach film The Hunger Games (nie wiem jak to w Polsce przetłumaczyli ?),  dla większości fajna bajka o ładnej laseczce biegającej po lesie z łukiem, ale jest to jedna z lepszych ekranizacji opowieści o systemach totalitarnych ostatnich lat, z reguły one upadają, ale wymaga to lidera i grupy wsparcia, czy są chętni na te stanowiska? Może Smoleńsk miał za zadanie usunięcie ostatnich z nich. Nawet jeśli był to tylko zbieg okoliczności to był to wyjątkowo "szczęśliwy" zbieg okoliczności dla jednej ze stron. I nie wiem, czy ktoś widzi podobieństwo zachowań, pytają Owsiak pokaż faktury a on lata i mówi że oszaleliśmy i szuka słoika, pytamy Putina oddaj wrak a on lata i mówi oszaleliście pokazałem wszystko co chcieliście, nawet zwłoki wam odesłałem, no trochę pomieszane ale tyle ich było,że trudno to było zapakować.  Jedne i drugi jakby nie miał nic na sumieniu oddal by o co go poproszono, proste.

Jak mawiał prezydent Snow w tym filmie, nadzieja jest tym co powoduje zryw i buduje jego silę, czy w Polsce jest jeszcze nadzieja, pokażą już najbliższe miesiące. 

Źródło Internet. Wierny słuchacz.

Ulżyło mi bo się wypisałem z tego co mi leży na sumieniu, ale czy zawsze warto pisać blog dla takiego tam cacy cacy, może warto nieraz się trochę zagalopować.

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)