12/15/2013

Plantacja ...... choinek

Pisałem kiedyś o farmie choinek i wizyta na jednej z nich była na mojej liście marzeń. Piszę była bo oto pojechaliśmy na jedną z nich. Tak sobie wskoczyliśmy w samochód i pomknęliśmy nowa droga (to rzadkość tutaj bo unia nam nie daje pieniędzy na nowe drogi ;-) i po drobnych 50km byliśmy u celu:


Farma mieści się już na półwyspie Mornington gdzie generalnie mieści się dużo fajnych atrakcji bo jest to tzw. plac zabaw dla Melbourne podczas wakacji, co tu dużo pisać z jednej strony ocean z drugiej spokojna zatoka, po środku lekkie pagórki z winnicami, ale o tym kiedy indziej. Teraz tradycyjnie poprzez błotko moje złotko musiało pójść w pole i wybrać sobie choinkę jaką chcemy, na szczęście uprzejma obsługa plantacji ścina na miejscu ofiarę i przynosi do samochodu. 
Tu po krótce etapy życia choinki:


Nie są to takie jak my z Polski znamy, ale też są bardzo ładne i jeszcze na dodatek formowane podczas wzrostu aby uzyskać pożądany kształt. Po drodze dowiedziałem się, że kupowanie naturalnej choinki jest bardziej ekologiczne bo nie używa się chemii do jej produkcji i ona sama jeszcze produkuje dużo tlenu. Same zalety. 
Żona spisała się na medal, znalazła nasza perfekcyjną choinkę, miała być nieduża, ale jakoś ledwo wlazła do samochodu, (musiałem szybko odjechać bo w sklepiku mieli takie piękne ozdoby, że budżet wycieczki szybko by eksplodował hehe), namęczyliśmy się jak nie wiem co aby ją do domu wnieść i ustawić. Ale udało się i zapach żywicy i świerkowego (no jakieś tam choinkowego) drewna rozszedł się po domu, był po prostu oszałamiający. 

Ubraliśmy ją minimalistycznie i dzieci były zachwycone, a ja jako duże dziecko też, kolejne marzenie zaliczone ;-).

2 komentarze:

  1. Witaj Marcinie! Jak zawsze na początku : pisz częściej! Codziennie sprawdzam czy nie ma nowego wpisu a tu .... No dobra, dosyć marudzenia. Będąc w ubiegłym roku w Australii , również widziałam w okolicach Melbourne plantacje choinek świątecznych. Oczywiście, nie zawsze to były choinki ale być może świąteczne :) . Ponieważ byłam w początkach grudnia , zachwycały mnie świąteczne dekoracje w słońcu i zielonych, letnich liściach. Jak miło obchodzić święta na plaży i w kwiatach !. Ale nie mam co narzekać gdyż u nas , w Wielkopolsce, pogoda marcowa, kosy biegają po trawie a zieloną pietruszkę właśnie przyniosłam z ogrodu. I niech już tak zostanie. Co prawda szybko robi się ciemno, ale już za kilka dni u nas zacznie się dzień wydłużać / a u Ciebie skracać !/. I już tylko będzie lepiej :))) W każdym razie spokojnych, ciepłych i zielonych Świąt Bożego Narodzenia. Pozdrawiam Ciebie serdecznie i wszystkiego dobrego dla Ciebie i rodziny! Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesc, no teraz to zima w Polsce taka jesienna jak piszesz. Zycze Ci tego samego co Ty mi, a z pisaniem to jakos tak nie ma o czym, co mnie troche cieszy bo zycie osiagnelo stopien zrownowazenia. Nie umiem pisac co dzija na sniadanie jadlem ;-). Jka naspisze ze lososia to powiedza ze sie przechwalam, jak napisze ze owsainke to powiedza ze o jak mu dupe scisnelo na emigracji ;-).
      PS. jednak dekoracje swiateczne lepiej wygladaja na sniegu wg mnie. Czerwin lepiej sie odbija hehe.

      Usuń

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)