10/28/2013

Potrzeba prędkości

Nie pisałem bo Angelina Jolie przyjechała do AU aby kręcić film "Niezłomny" na podstawie książki, którą kiedyś opisywałem, niesamowita historia i proszę gość jeszcze żyje (ma 97 lat). Angielina spotkała się z nim właśnie, niestety nie ze mną ;-)). 

A poważnie to zajęty jestem dniem codziennym i organizowaniem sobie życia na tym inwalidztwie. Nie za bardzo to mi się podoba, ale jak tu mówią trzeba żyć pełną piersią i się nie poddawać. Więc tlą mi się moje marzenia nadal. Niestety z rozjeżdżania outbacku 4WD nici, ale chociaż jakaś mobilność by się przydała i tak sobie marzyłem o tym elektrycznym skuterku tak na początek. I na dowód na to że w AU wszystkie marzenia się spełniają taka jego historia.

Nasza parafia składa się z trzech kościołów i chodzimy głownie do jednego z nich, zależy jak szybko w niedziele wstaniemy bo msze są na 9:30 lub 10:30. Leniwi jesteśmy więc głownie na 10:30 chodzimy, ale jakoś raz tak się pozbierałem z dziećmi, że poszedłem na 9:30 do innego niż zwykle (jak to mówią kto rano wstaje temu Pan Bóg daje). Po mszy idą ogłoszenia parafialne i tu pada moje magiczne słowo, mobility scooter (skuter dla inwalidy) jest do wzięcia za darmo, bo ktoś tam wyjechał do innego stanu i zostawił. No to mi się gorąco zrobiło, ale szybko ochłonąłem no przecież do kościoła głownie mohery chodzą to się na ten skuter rzuca i nici dla mnie. Po trzech dniach zadręczania się jednak łapę za telefon i dzwonię, a co tam. Miły głos siostry zakonnej odpowiada, że skuter nadal jest bo NIKT nie zadzwonił, więc mogą mi go dać, Alleluja. Nie tak do końca bo baterie słabe i wymaga lekkiego przeglądu, ale nic to bierzemy. Przytoczyliśmy z żoną do domu (nie ma jak to blisko parafii mieszkać), podłączyłem do ładowarki, napompowałem opony i po dwóch dniach miałem mojego złomka ;-).
Piękny zielony kolor i jaki ekologiczny bo na prąd ;-)

Jazda próbna ;-))

No jak śmignąłem to ledwo zdążyli mi zdjęcie zrobić. Muszę zdjąć ograniczenie prędkości bo jednak wolno idzie, ale co tam na początek wolniej lepiej ;-)). Dzięki wprowadzeniu jakieś parę lat temu prawu zabraniającemu dyskryminowania inwalidów, wszystkie chodniki doczekały się łagodnych zjazdów na drogę i mogę śmigać bez ograniczać.


Remont złomka udało mi się zorganizować poprzez MS Australia, także mam nowe baterie i tą piękną flagę na plecach ;-)). No i nie ma śniegu czyli .... wolność.

Teraz jeszcze zamontuję kamerkę i może filmy z jazdy będę zamieszczał, zobaczymy jak wyjdzie. Najpierw jeszcze trzeba dokupić rampę do samochodu aby złomek z nami mógł pojechać na jaką wycieczkę. Jest szansa że nie zakisnę przed kompem.

Ot i cała historia, i niech ktoś powie, że marzenia się nie spełniają w AU. Tego pięknego dnia zaobserwowaliśmy także księżyc w ... dzień, tu on tak ma czasami, tak jakoś się mu myli kiedy powinien wyjść:

Księżyc to ta biała plama na ponad drzewem.
 
Do następnego wpisu idę śmigać ;-).

11 komentarzy:

  1. Niesamowite :) Naprawdę to wspaniała wiadomość moim zdaniem po prostu cud :) Od niedawna czytam Twojego bloga i tak się wciągnęłam, że z niecierpliwością czekam kolejnego wpisu :) Pozdrawiam z jesiennej Polski Natalia

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjemności!!! Nie szalej za bardzo. I pisz częściej! Nie wpisuję się ale codziennie sprawdzam czy jest coś nowego. Pozdrawiam serdecznie. Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, pozdrawiam i zdrowia zycze. Czytam Twojego bloga juz od jakiegos czasu, dosc dlugo. Znalazlem go, gdy szukalem informacji o AU, bo sam chcialem tam wyemigrowac z ....UK. Nic z tego nie wyszlo i pewnie nie wyjdzie ale bloga czytam caly czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze na wakacje mozna przyjechac, przy walucie takiej jak GB to na wszystko czlowieka z UK stac, polecam Melbourne w marcu zwlaszcza.

      Usuń
    2. Oj na pewno...kiedys:-) dzieki za zaproszenie.

      Usuń
  5. No I super. Tak trzymac. Teraz to juz wiatr we wlosach i radosc z letnich wypdow. Pozdawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi wlosami to przesadzilas no ale radosc wypadow pozostanie mam nadzieje ;-)

      Usuń
  6. Marcinie macie tam jakiś przemysł filmowy? Znasz jakieś dobre filmy australijskie? Niedawno oglądałem Picnic at Hanging Rock i muszę przyznać że jeden z lepszych filmów jakie miałem okazję zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemysł to może za dużo powiedziane, ale sporo sie tu filmów kręci, a jeszcze więcej jest kręconych, Matrix reloaded scena z poscigiem helikopterowym była np. w Sydnej, teraz kręcą 20 tys mil podmorkiej żeglugi. A tu masz listę dobrych Ozzi filmów:
      http://www.imdb.com/list/mSQm2wwCWic/. Co nie znaczy że one są najlepsze.

      Usuń

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)