9/16/2013

Idą zmiany część II

Ostatnio chyba zacząłem się bardziej rozglądać co sie dzieje wokół nas bo na szczęście zmiany we mnie się zatrzymały wiec mam czas się nacieszyć otaczającą nas rzeczywistością. A tu gdzie nie spojrzę to nowe domy, sklepy, nowe firmy (o dziwo bo ponoć Ozzi już nic nie kupują), nowe bary i restauracje. Czyli jednym słowem życie tętni swoim pulsem aby do przodu. 
Niezauważenie w rynku samochodowym dynamiczna zmiana zachodzi bo samochody ze szlachetnym V6 silnikiem odchodzą w zapomnienie i europejskie marki z 4 i mniej cylindrami atakują zaciekle i z powodzeniem. Grupa WV zaatakowała skutecznie (jak zwykle jak oni to robią?) i marki Golf i Audi zawitały w domach Australijczyków. Zwłaszcza Golf wydaje się zdobywać serca mocno bo jest go już całkiem dużo na ulicach, a jeszcze 7 lat temu była to rzadkość. Inna marka WV czyli Skoda także się nieśmiało pojawia i szczególnie Octavia i Yeti zaczynają być widoczne na ulicach, zrobiło się dzięki temu jakoś tak bardziej swojsko ;-)). Nawet Fiat zaczął się rozpychać choć tu chyba sukcesu dużego nie będzie, ale niech próbują. Taki Fiat Punto  z podstawowym wyposażeniem (automatyczna skrzynia biegów, klimatyzacja, media itd) można kupić za 17500AUD, co wydaję się dobrą cena na tutejsze warunki i to, że musiał on przepłynąć pół świata. Z drugiej strony Fiat trochę przegiął z cena 500tki bo najpierw była po 33000 AUD i nawet sprzedali parę sztuk  bo to taki całuśny samochodzik, ale potem ktoś się chyba połapał że coś nie tak i zmienili cenę na ....... 23000 AUD, w ten oto prosty sposób ludziska stracili p 10000 w ciągu pól roku, a było kupować nowości ? ;-)).



Ale zostawmy samochody i przejdźmy do czegoś bardziej przyziemnego. W weekend wybrałem się do biblioteki aby coś do czytania sobie pobrać i dzieciom a tu bach technologią po oczach dostałem.
Ponieważ nasza biblioteka zaczęła wypożyczać nie tylko książki czy płyty blu-ray (no jak to biblioteka) ale także e-Readery !. Zaskoczyło mnie to całkiem, zawsze lubiłem zapach książek i myszkowanie po półkach z nimi a tu takie elektroniczne cudo co ma być może zabić biblioteki. Ale nie pani bardzo polecała, mają już całkiem niezłą kolekcją ebooków, no proszę teraz to już nawet tyłka z domu nie trzeba będzie ruszać, podłącze się do biblioteki załaduje książkę do ereadera i po zawodach. 



Kurcze wydaje mi się że niedługo będzie wystarczyło się PODŁACZYĆ i już, kino domowe w domu, biblioteka w domu, zakupy przez internet przywiozą do domu, obiad przywiozą do domu, świat idealny dla inwalidy ;-). Nie wydaje mi się aby to było takie dobre, brakuje zapachu drzew, śpiewu ptaków widoku morza, ale zaraz zaraz można sobie puścić to na swoim kinie domowy, jak nie ryknie fal morza , nie to nie to samo, nie ?





9/11/2013

Idą zmiany

Trochę byłem zajęty rożnymi duperelami a tu czas płynie i pisanie zostaje w tyle. Przynajmniej mam dobre chęci ;-)). U nas zmiany w polityce bo partia bolszewicka (zwolennicy szybkiego internetu dla wszystkich) została zastąpiona partia konserwatywną (zwolennicy szybkiego internetu dla wybranych), będą cięcia w budżecie, zaciskanie pasa i spłacanie długów, ale kiedyś trzeba. Więc nie ma co narzekać, nie będę się tu rozpisywał, dla ciekawostki dodam że ci wszyscy co tak straszą konserwatystami nie zastanawiali się nad jednym prostym pytaniem, czy pracę można znaleźć u biednego ?
To były pierwsze nasze wybory jako tutejsi obywatele, nie dostaliśmy cukierków co było dla nas dużym rozczarowaniem ;-). Płachty do głosowania miały jakieś 1.5m długości (parcie do władzy jest duże). Co nas zaskoczyło to to że tu jest cisza wyborcza w mediach, ale tuż przed lokalem wyborczym można śmiało nadal namawiać ot lokalna anomalia.

Poniżej aleja potępienia jak ja to nazwałem czyli dojście do lokalu wyborczego:

 
A tu zdjęcie karty wyborczej jak ktoś ma zapał to może poczytać nazwy partii, mi do gustu przypadła Wikileaks Party i wszechobecna Sex Party ;-).



Wybory wybory i po wyborach oczekiwania wielkie a życie sobie jak zwykle, jednakże muszę powiedzieć że Ozzi potrafią się zdenerwować jak partia ich kiwa za bardzo, łomot dostali pokonani niezły. Przynajmniej skończyło się bombardowanie reklamami wyborczymi, ten miesiąc był okropny, nie wiem jak to w Polsce wytrzymywałem kampania codziennie ;-0.

W ogóle polityka to ciemna gra dla dużych chłopców i im to pozostawmy. Choć politycy ostatnio tutaj wpadli na ciekawy pomysł który mnie może dotyczyć czyli Ubezpieczenie od Niepełnosprawności (DisabilityCare). Niby proste, ale nie tak do końca bo to słowo Care ma duże znaczenie. Ma to być pakiet finansowy dla spełnienia potrzeb osoby niepełnosprawnej oczekiwań życiowych. Brzmi podniośle a jak będzie dowiem się już ... za trzy lata, a jak wiadomo czekanie mamy opanowane do perfekcji ;-)).


Naprawdę bez polityki życie byłoby nudne i dzisiaj inny komiks na zakończenie:


Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)