8/16/2013

Idzie wiosna

Chyba budzę się z zimowego snu jak myślą co poniektórzy bo znowu zaczynam pisać. Mam nadzieję, że to prawda ;-). Zima jakoś dała nam się we znaki, choć jest dosyć łagodna, ale jak to zima no i człowiek się rozpieścił bo śniegu nie widział a narzeka, pewne przywary nie mijają z emigracją (przynajmniej nie za szybko). Zimę przetrzymałem dzięki Angry Birds Star Wars.



Źródło http://www.rovio.com


A co można trochę pograć, a jako emerytowany fan Star Wars dałem się ponieść znowu tej jakby to nie nazwać ludzkiej słabości. Muszę przyznać że pomysł jest super, postacie imitują oryginał doskonale no i ten rzut ukośny z fizyki był moim ulubionym zagadnieniem, czego więcej chcieć? ;-)). Nawet przez chwilę pomyślałem że to lepsze niż pisanie bloga i czytanie komentarzy, ale jednak na dłuższą metę się nie da, fajnie jest też coś naskrobać a nawet przeczytać coś dłuższego niż 140 znaków (to dla miłośników Twittera i smsów). 
Oprócz grania nic po prostu fascynującego się nie działo, ot codzienny zapierdziel, że czasu taczek człowiek nie ma załadować ;-)). Rano na 9-tą dzieci do szkoły a po 15-tej dzieci ze szkoły, te cenne 5,5 godziny mijają tak szybko, niestety. No nie żebym dzieci nie lubił, ostatnio zrobiłem listę czego najbardziej żałuje, że nie mogę zrobić i wyszło mi, że najprostsze rzeczy w życiu są najcenniejsze, odkrywcze nie ;-)? Bo jak można nazwać wspólną zabawę na plaży czy nawet zwykły spacer po piasku brzegiem morza? No było minęło, choć nigdy nie mów nigdy, może kiedyś jeszcze...

Ale idzie wiosna i jakoś tak raźniej jest, ten zimowy czas wykorzystałem na latanie po lekarzach i parę instytucji przyszło do mnie same wiec niedługo będę zbierał "plony" papirologi jaką robiliśmy, czyli więcej socjalu. Nie lubię tego bo nie po to tu przyjechałem, ale żyć jakoś trzeba. Żona nadal nie chce zostać CEO ;-), choć idzie w dobrym kierunku i trzymam za nią kciuki, jak nam się udało ją do pracy w rok przygotować to w sumie niezły wyczyn dla kury domowej, warto o tym napisać, więc wkrótce. Wracając do socjalu wypisaliśmy dziesiątki stron aplikacji (to jest to co lubię robić to takie skrzywienie po emigracyjne ;-) o rentę inwalidzką i dodatki opiekuńcze (to tak z grubsza podobieństwa do polskiego systemu). Także w mieszkaniu komunalnym poczyniony został postęp bo podanie zostało zaakceptowanie i mamy numerek w kolejce, czas oczekiwania jakieś 18mc, nie tak źle. Jednak trochę się boję tego posunięcia bo nieopatrznie gdy byłe jeszcze zdrowy naoglądałem się serialu "Housos" na SBS TV, wtedy miałem niezły ubaw,, ale teraz mina mi zrzedła bo jak będę miał takich sąsiadów to może być mniej wesoło, albo może będzie właśnie ubaw na cztery fajery ;-).


Teraz parę obrazków z wiosny, nie ma tutaj przebiśniegów (uwielbiałem te kwiatki), są za to magnolie wielkości drzewa i kwitną na potęgę zwiastując nadejście wiosny:


Także na ulicach w naszej dzielnicy kwitną jakieś drzewka owocowe (takie karłowate brzoskwinie chyba) i wygląda to prawie jak wiśnie w Japonii (ale może to za duża przenośnia ?;-)).



W każdym razie jest ładniej i czas zacząć wyjeżdżać na spacer moim złomkiem (czyli skuterkiem dla inwalidy, jak go dostałem to też niezła historia), można go nie lubić ale daje poczucie wolności, wolałbym oczywiście wyjeżdżać Harley-em no ale nie będę narzekał złomek też jest ok i ma zasięg 30km już opracowuje trasy wycieczek, oj będzie się działo !



I na zakończenie o tym że Rosja wszędzie jest w lokalnym centrum kulturalnym taki oto znak znalazłem nad kranem do mycia naczyń:

 
Znaczy się ludziska z tamtąd nie potrafią po sobie posprzątać, no ale jak się jeżdzi BMW (a po tym można ich rozpoznać ;-), to kto by się zmywaniem naczyń trudnił. Pa pa.

3 komentarze:

  1. Oj chyba jeszcze na te wiosne troszke poczekamy.Niezle nam powialo i ochlodzilo ostatnio.I na razie ma tak zostac.

    OdpowiedzUsuń
  2. No moze byc zimno ale slonko juz zaczyna mocniej grzac, choc fakt wiatr zimny jak Antarktyda ;-)).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piekne magnolia. Widzialam takie ostatnio chyba we Wroclawiu. Ale ten czas leci. U nas upaly ale juz jesienia zalatuje a was lato niebawem tuz tuz...

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)