6/07/2013

OFE w sosie australijskim

Australijski system emerytalny jest całkiem nowym ciałem z data 1992 jako oficjalnym początkiem tegoż zwanego Superannuation Guarantee (SG). Od tego roku każdy pracodawca zatrudniający legalnie pracownika odprowadza pewien procent jego miesięcznych zarobków do czegoś co można nazwać australijskimi OFE. Ten procent zaczął się od 3, w 2002 roku osiągnięto 9% a teraz zostało to popchnięte nawet do 12% gdzieś koło 2020 roku. 
Dzięki temu posunięciu rząd starał się odciążyć swoją kasę od wypłacania emerytury gwarantowanej.
Czy mu się to udało? Myślę, że za krótko tu jestem aby to ocenić, pewnie jednak prawda leży pośrodku. Dla tych co dużo uzbierali, do czego rząd usilnie namawia, by po 50 roku życia w szczycie swoich zarobków samemu dokładać do tych funduszy żeby jak najwięcej uzbierać (czyli rząd będzie musiał mniej tej emerytury wypłacać). 
Ponieważ  mam możliwość spotykania się dosyć częstego z ludźmi będącymi na emeryturach (efekt uboczny choroby i spotkań na zajęciach dla inwalidów) mogę powiedzieć, że wyjaśnili mi oni jak to jest możliwe, że pomimo głodowej wręcz państwowej emerytury (wg. tych z którymi rozmawiałem) są w stanie chodzić do restauracji co tydzień, do kina czy też na wakacje dwa razy do roku? Ot ich odpowiedź, pracowaliśmy ciężko, odłożyliśmy sporo na super (skrót od tej długiej nazwy Superannuation Guarantee) to i mamy na to pieniądze. 
Jak z tego wynika tutejsze fundusze jakoś nie przejadły pieniędzy tych ludzi i pomimo kryzysu i sporych strat (ale odrobionych z nawiązką przez nie) dają radę wypłacać dodatkowo całkiem sympatyczne dodatkowe emerytury.
Aby nie było tak słodko jak ktoś za dużo dostaje z tych funduszy to państwowa emerytura zostaje zmniejszona lub nawet zabrana (wariant optymalny dla rządu, hehe). 
Mogę jeszcze porównać funkcjonalność funduszu w Polsce (ponieważ jeszcze mam tam, ale pewnie już nie długo dzięki jaśnie panującej władzy) i tu. Oba fundusze mogę obsługiwać przez internet (duży plus). W polskim funduszu mogę podejrzeć historię transakcji (i zobaczyć jak w każdym roku kiedy opłacałem składki ze cztery nie dotarły do tegoż funduszu bez żadnej przyczyny) i w tutejszym też mogę podejrzeć tą historię (ale jakoś żadne składki nie zginęły). 
W Polskim funduszu nic więcej zrobić nie mogę oprócz patrzenia jak rośnie lub spada mi cena jednostki z okazji jakiś inwestycji funduszu (ale jakich nie mam pojęcia), w tutejszym mam możliwość decydowania samemu ile procent uzbieranych pieniędzy chcę zainwestować w dany typ jak akcje australijskie lub międzynarodowe, obligacje, infrastrukturę, nieruchomości i parę innych jeszcze).  Oczywiście wolności ta daje ryzyko straty jak się źle wybierze, ale chociaż nie ma kogo winić tylko samego siebie. To tak po w skrócie jak to jest z emeryturę tutaj.
Na zakończenie obrazek jaki jest tu często stosowany do zachęcania oszczędzania na emeryturę:

źródło Internet
Zachodzi jednak pytanie, czy gdy człowiek osiąga wiek emerytalny (tutaj też już 67 lat, ale można dzięki super pójść na wcześniejszą emeryturę już w wieku 60 lat, czyli młodzież ;-)), chce się po plażach rozbijać? No może obrazek jest zły ?;-)

8 komentarzy:

  1. A skad masz takie wiadomosci o "glodowej wrecz panstwowej emeryturze"?? Ja sie tylko z niej utrzymuje i nie tylko wystarcza na wszystkie potrzeby ,przyjemnosci ,pomoc potrzebujacym w Polsce ,sciaganie sobie ksiazek i plyt z Polski,utrzymanie samochodu, ale mozna nawet cos jeszcze odlozyc na czeste odwiedziny w kraju, wycieczki i inne extra potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  2. Razem z emerytura sa duze znizki na co sie tylko da(prad, gaz,podatek od nieruchomosci,przejazdy,nawet fryzjer i bilety do kina) i naprawde na niczym nie trzeba oszczedzac. Na restauracje tez wystarcza.Ciezej tylko maja co, ktorzy czynsz placa, ale maja tez do niego doplate.Mowy nie ma o "glodowej emeryturze"!A byles kiedys w Crown Cassino?Codzienni bywalcy i gracze to w 80% emeryci! I tacy moze gloduja , ale to ich wybor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula nie denerwuj sie , Ty potrafisz oszczednie zyc, Ozzi ktroych znam tak nie potrafia, fakt ze moze troche przesadzilem ze slowem "glodowej" jednak to brzmi lepiej dla "polskiej" swiadomosci o panstwowej emeryturze. Jakbym napisal ze starcza na to wszystko co Ty napisalas to bylbym posadzony o "przechwalanie sie" ;-))

      Usuń
    2. Marcin, ja wcale nie zyje oszczednie.Nie zastanawiam sie i nie wyliczam.Kupuje wszystko na co mam ochote.Wyjezdzam ,pomagam rodzinie i znajomym w kraju.I mimo to na koncie zawsze cos sie odklada.Nie pisz pod polska publiczke.

      Usuń
  3. Na wczesniejsza emeryture mozna isc juz w wieku 55 lat. Z tym, ze panstwo wtedy nic nie placi, mozna tylko korzystac z supperannuation, czyli tego funduszu emerytalnego, mozna nawet calosc tego, co sie tam uskladalo wyjac od razu.Panstwo placi dopiero od wieku emerytalnego .Emerytura nie zalezy tu od lat pracy, mozna bylo cale zycie nie pracowac wcale .Zalezy natomiast od dochodu i majatku.Z posiadaniem majatku nie jest tak zle( mozna miec dom i do tego zupelnie niezla sumke na koncie) , ale dochodu mozna miec tylko $150 na 2 tygodnie aby cala emeryture dostawac.Przy wyzszym dochodzie emerytura maleje.Ale w pelnej wysokosci naprawde jest wystarczajaca.
    Jesli obnizam Ci tym komentarzem odwiedziny na blogu, to mozesz zawsze usunac moje komentarze, ale nie bede pisac nieprawdy,sorry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula tobie ona wystarcza z Ozzimi ktorymi rozmawialem, nie wystarcza, ale widac oczekuja za duzo, albo wydaja jakos inaczej niz Ty ;-)). Wiesz, ze pienaidze to wzgledna rzecza ;-) Niby 50AUD ale dla jednych to dobry obiad w restauracji i juz dla innych produkty do ugotowania obiadu na pare dni.

      Usuń
  4. Ula, takie komentarze potrzebuje bo sa konstruktywne i wnosza nowa wiedze do tematu. Co do pisania pod polska publiczke, to jest moja glowna grupa docelowa, ale moze nie bede jej oszczedzal moze to ich zmobilizuje do dzialania i zastanowienia sie ze mozna uzadzic kraj jakos inaczej.
    Pisz co uwazasz ja mam duzo respektu do zdania innych, zwlaszcza bardziej doswiadczonych zyciowo, jak mowia Ozzi good job.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze tak myslisz, bo troche mnie sumienie gryzlo, ze moze niepotrzebnie to pisalam.Ale taka mam durna nature , ze jesli sie z czyms nie zgadzam to nie udaje , ze jest ok.Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki za Twoja walke z MS.

      Usuń

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)