5/16/2013

Noc z budżetem

We wtorek mieliśmy jak co roku polityczny horror zwany czytaniem budżetu na przyszły rok finansowy w parlamencie. Można powiedzieć, że jest to jak w tym filmie Noc w muzeum, wieczór pełen strachów i lęków wyłaniających się z każdego słowa tutejszego ministra finansów.
Tak dla przypomnienia dodam, że rok finansowy jest tu od 1 lipca do końca czerwca następnego roku. To sprytne posunięcie umożliwia spokojne cieszenie się latem, sylwestrem i Bożym Narodzeniem a nie myśleniem o rozliczeniu firmy i pracownika. Mała rzecz a cieszy.
Panuje nam teraz rząd socjalistyczny (tzw. Partia Pracy), ale druga siła przygotowuje się na przejęcie władzy (czyli Partia Liberalna). Jak sobie radzą, z budżetem to widać na załączonym obrazku gdzie od 2008 roku socjaliści położyli łapę na kasie państwa no i mamy deficyty:

Źródło internet

Deficyt na przyszły rok będzie nawet większy niż tu pokazują.

Oczywiście po drodze był GFC (czyli kryzys finansowy) i wydaje się, że jest on ciągle w toku bo nasz minister bardzo narzekał na Europę, że nic nie kupują od Chin a jak ona nic nie kupuje to Chiny od nas nie kupują surowców i pusto w kasie.  Także apel do zjednoczonej Europy kupujcie jak diabli bo my tu pasa zaciskać nie chcemy ;-)).
Z ciekawostek powiem, że jest to budżet wyborczy bo mamy wybory w tym roku, ale o dziwo socjaliści nie obiecali znowu wydawania jak diabli a wprost przeciwnie trochę nawet śrubkę przykręcili i np. zabrali tutejsze becikowe (drobne 5000AUD) na pierwsze dziecko i trochę mniej na następne. No nie do końca zabrali, ale przesunęli aby wszyscy tego nie dostawali tylko rodziny o dochodach do 112000AUD rocznie (czyli te w trudnej sytuacji materialnej ;-0) i dali trochę mniej bo 3000AUD. Odważna decyzja w roku wyborczym, niektóre kobiety zaczną rodzic na potęgę aby stare becikowe dostać, parcie warte paru dolarów ;-)).
Z innych ciekawych rzeczy dalej kasa płynie na NBN czyli narodowy system światłowodowy (inaczej mówiąc światłowód w każdym domu), nie ma się co śmiać, wy tam w Europie to już macie a my postanowiliśmy was dogonić za ... 6 lat. 
Wprowadzają narodowe ubezpieczenie od inwalidztwa, na razie dołożyli podatku troszkę, ale mało co wiadomo o tym więc nie będę pisał jak dożyje wdrożenie tego w życie to napiszę coś więcej ;-).
Zrobią reformę szkolnictwa (znaczy się finansowania szkolnictwa nie zmian w układzie klas i szkoły) bo ma to dać efekt, że AU będzie w pierwszej piątce OECD pod względem jakości edukacji w 2020r., jak moje dzieci to przeżyją i się wyedukują to napisze o tym więcej ;-)
Z lokalnych ciekawostek obiecali naszemu stanowi kasę na zbudowanie jednej nitki metra (nie mamy na razie żadnej, ale wiem co to pociąg ;-). To taki strzał w stopę obecnie panującemu premierowi w Victorii bo on zabiegał o kasę na koleją autostradę (płatną zresztą). Ot takie drobne przepychanki bo chłopaki są z przeciwnych partii, co tam będą ułatwiać sprawę wrogowi ;-), ludzie i tak sobie poradzą przecież mogą chodzić piechotą ;-).

Na koniec mały kwiatek w budżecie znalazło się skromne 40 mln AUD na promowanie Australii w filmie 20 tyś mil podmorskiej żeglugi jaką studio Disney ma kręcić, tak sobie myślałem dlaczego tej powieści nikt nie ekranizuje no i mówisz masz. Myszka Miki górą i kto mówił, że budżet to nudna sprawa.


4 komentarze:

  1. A miałam już napisać wczoraj ale latawce jakoś mi nie pasowały. A dzisiaj masz - temat na życzenie : czy wiesz że ministrem szkolnictwa jest Peter Garrett- były muzyk i solista grupy Midnight Oil? Tak sobie szperałam w internecie w nocy i zaciekawiło mnie co się dzieje z tym zespołem - a tu niespodzianka. Grupy nie ma a lider jest ministrem. Polecam mój ulubiony utwór " Beds Are Burning". Słucham go na poprawę humoru. Pozdrawiam. Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Marta poszłas po bandzie, jak mam nie wiedziec o PG, ale jako polityk dal same "popisowe" wtopy, pewnie mu to zostalo po trasach koncertowych. Muzyka i polityka nie ida za dobrze w parze.

      Usuń
    2. Zgadza się. Ale w odległej Polsce mamy własne dziwolągi polityczne / delikatnie mówiąc!/ więc na australijskie dziwolągi mogę patrzeć z tolerancją :). Samych przyjemności! Marta

      Usuń
  2. Jesli we wrzesniu zmieni sie rzad to i budzet tez , bo Toni juz zaciera rece.

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)