11/05/2012

Smażenie bekonu rozpoczęte

Weekend był zadziwiająco ładny i postanowiliśmy rozpocząć nieśmiało jednakże oficjalne plażowanie. Czy nie będzie o grillowaniu hehe.

Pojechaliśmy na moja ulubiona plażę w Aspendale Garden (kurde ale to brzmi prawie jak kurort w Alpach tych francuskich oczywiście ;-)). Lubimy tę plażę bo woda jest bardzo płytka aż do około 20m od brzegu co daje poczucie bezpieczeństwa dla dzieciaków. Poza tym jest w niej mało meduz, co zaoszczędza wysłuchiwanie płaczu, że znowu mnie sparzyła aaaa ;-))

Teraz jednak lubię ją jeszcze bardziej bo można wjechać samochodem prawie na plażę:


Co dla mnie jest istotne bo łazić z całym majdanem plażowym za daleko nie trzeba. Było trochę jeszcze wodorostów po ostatnich sztormach ale co tam słońce, piach i woda i dzieciory były zachwycone. Co prawda puszczenie latawca się nie odbyło bo nie było prawie wiatru, a to już totalne zaskoczenie, bo myślałem, że tu cały czas wieje, jednak nie ;-). 

Lody najdroższe na świecie też były jak widać na załączonym obrazku, ale tak ma być, pracowałem w lodach ponad 10 lata i wiem jedno, nikt tego jeść nie musi, a jak chce to bulić trzeba i koniec, nie na darmo dziurę ozonową zrobiliśmy nie ;-)). Wszystkie te lodówki i klimatyzatory i dezodoranty, nieważne, po nas choćby potop, co wkrótce nastąpi hehe.

Na plaży nie panował swojski spokój bo na wodę wyciągnięto już maszyny do pływania i wodne skutery i motorówki ryczały radośnie:



Jednym słowem sezon podsmażania się zaczął, oby jeszcze parę razy taka pogoda się przytrafiła, bo to Melbourne i nie wiadomo jakie będzie to lato i czy w ogóle będzie.
Teraz jednakże idę się posmarować bo chyba się trochę podpiekłem (wiadomo bekony za długo na patelni nie można trzymać ;-)).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)