6/20/2012

Znowu zatrzęsła się ziemia

Wczoraj wieczorem znowu dom nam zaczął "pływać" i miało się wrażenie, że stoi na wodzie a nie na lądzie. Mieliśmy znowu małe trzęsienie ziemi (5.3 w skali 9 stopniowej). Nic nie pękło ani nie spadło. Zastanowiłem się tylko, jak ja mogę pomagać mojej rodzinie, gdyby była potrzeba ucieczki z domu, jak sam mam kłopoty z szybkim chodzeniem, chyba byłbym ostatni ;-(.  co zostaje na pokładzie. Hmmm zachowanie pogody ducha to będzie najtrudniejsze zadanie dla mnie. Na razie mamy szczęście 2 trzęsienia ziemi w ciągu 5 lat, no i to było najsilniejsze od ponad 100 lat, dobrze wróży na przyszłość. Grunt to mieć dobre skojarzenia, może następne będzie za ..100 lat i nas już tu nie będzie? To się nazywa pozytywne myślenie ;-)).

A ze zniszczeń jakie zostały zaraportowane mamy: jeden przewrócony rower, znanemu celebrycie spadły cytryny z drzewa (chyba stare były z zeszłego sezonu, bo nowe cytryny zerwać jest bardzo trudno i pospadały produkty z pólek w supermarkecie gdzie było epicentrum). Nie tak źle, przynajmniej jest o czym pisać ;-)).

Z innej beczki.

Gdzie indziej mają inne problemy, np. w takim Tybecie mnich się podpalił na znak protestu przeciw Chińskiej dominacji w tym rejonie. Cóż każdy ma jakiś problem. Niektórzy starają się je dosyć ekstremalnie rozwiązać, to musiało boleć.

Źródło WSJ edycja azjatycka

Przyznam, że to co się dzieje w Azji w sprawie praw człowieka to czysty absurd, kiedyś o tym napiszę aby podać problemy naszego życia z innej perspektywy, to znaczy takiej że aż oczy robią się skośne od samego czytania ;-)).

2 komentarze:

  1. "chyba byłbym ostatni ;-(. co zostaje na pokładzie." - Drogi Eskimosie, przeciez taka jest wlasnie rola kapitana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic współczucia, tylko wymagania, ehh te współczesne kobiety ;-))

      Usuń

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)