2/02/2012

Nowy rok szkolny

Jednym z ciekawych momentów do przestawiania się, było i nadal jest dla nas mnogość typów szkół:
- państwowe
- katolickie
- prywatne
- hybrydy
Te typy szkół są zarówno w podstawowej jak i gimnazjum. Ponieważ przez to przechodzimy to napiszę o naszym dylemacie. 
Jak tu przyjechaliśmy to i tak poszły nasze dzieci do szkoły podstawowej państwowej i o dziwo tak zostało bo szkoła okazała się bardzo dobra. Na podstawie czego to wiemy: dzieci są bardzo szczęśliwe, jak idą do szkoły, wyniki uczniów są bardzo dobre na tle innych szkół w Melbourne. Są oczywiście lepsze ale nas pierwsza dziesiątka zadowala. Opłaty jak się jest PR za jedno dziecko w szkole podstawowej to jakieś 300AUD plus prawie drugie tyle na tysiące aktywności jakie tu dzieciom dodatkowo organizują. Jak się było na wizie studenckiej to jakieś 7000AUD !!!. Nie wiem jak my to przełknęliśmy hehe. 

Teraz nasz syn będzie szedł do gimnazjum (czyli tutaj secondary school). Mieliśmy do wyboru jedną z najlepszych państwowych, bo mogliśmy się po prostu tam przeprowadzić do tzw. zony (czyli obszaru wokół szkoły jaki obowiązuje aby dziecko było do niej przyjęte). Jednak przeprowadzać jakoś nie było się kiedy i z moimi kłopotami, odpuściliśmy. Są też dwie inne bardzo dobre państwowe albo jakieś szkoły prywatne i katolickie, za które trzeba płacić od 2000 do 10000AUD na rok.
Budżet nas ograniczył, ale też po rozeznaniu się w temacie nie widzimy, za bardzo jakiś wielkich plusów szkół prywatnych (oprócz posiadania snobistycznego towarzystwa, no bo wiadomo szkoła prywatna).  Szkoły katolickie to nie to co z nazwy wynika, nie uczą tam wiary katolickiej, po prostu są prowadzone przez kościół ale świeccy nauczyciele i jest tam spokojniejsze towarzystwo, mniej narkotyków i bullingu.
Postanowiliśmy wysłać nasze dzieci do dobrej państwowej szkoły, nadal w pierwszej dziesiątce. Po rozmowach z zadowolonymi rodzicami i wizytowaniu szkoły, wybraliśmy jedną do której syn pójdzie z paroma kolegami ze swoje podstawówki, będzie mu raźniej. Generalnie muszą dzieciaki wiedzieć jaki jest ten zgniły zachód. Będzie może trochę kłopotów ale jak się z dziećmi pracuje to dobre efekty wychowawcze się osiąga. 
Nie ma poza tym co się napinać jak dziecko jest leń i głąb to nawet najlepsza prywatna szkoła nie za bardzo pomoże. Jak się chętnie uczy to  trzeba delikatnie popychać do przodu i samo idzie. Jestem zwolennikiem 
Deepaka Chopry, należy robić rzeczy, które idą gładko i nie naciskać.

No i druga ciekawostka rok szkolny właśnie się zaczął bo tu jest od Lutego do połowy Grudnia. Nie wiem skąd nam się to wzięło ale byliśmy przeświadczeni, że rok szkolny to na całym świecie jest od września, ot ciemnota taka ;-)). No i dzisiaj nasze dzieciaki poszły do szkoły, dwoje do tej samej podstawówki, przyszły rok już tak nie będzie, bo syn już do gimnazjum,ehh jak ten czas leci. 
Pisałem już o tym, że tu dzieci chodzą w mundurkach i powiem szczerze im dłużej tym bardziej to doceniamy. Łatwo kupić zestaw dla dziecka bo szkoły mają sklepiki, można taniej kupić używane też, no i nie ma kłopotu w co tu obrać dziecko do szkoły. Nie ma też kłopotu, ze bogatsi są ubranii lepiej, co powoduje dyskryminacje. Taka Ozzilandia równości ;-))






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)