2/18/2012

Jak Emigrowac do Australii.

Postanowiłem jeszcze raz zmierzyć się z tym tematem. Przedstawię poniżej procedurę mojego autorstwa jak ewentualnie zabrać się za temat emigracji do Australii. 

Poczytałeś już drogi czytelniku o tym jak wspaniała jest kraina za siedmioma morzami, słońce plaże, tanie domy, pracy pełno, luz i no worries. Pomyślałeś, hej to jest to czego szukam trzeba tam pojechać!

Oto jak ja się bym teraz po własnych doświadczeniach za to zabrał. 

PODKREŚLĘ JESZCZE RAZ DOBITNIE, DROGA PRZEZ EDUKACJE ZOSTAŁA ZAMKNIĘTA. NOWE PRZEPISY OBOWIĄZUJĄCE OD 1 LIPCA 2012, MAJA NA CELU WYELIMINOWANIE TAKIEJ MOŻLIWOŚCI. AGENCI, KTÓRZY OBIECUJĄ, ZE PO SKOŃCZONEJ SZKOLE BĘDZIE MOŻNA APLIKOWAĆ NA PR, PO PROSTU NIE MÓWIĄ CAŁEJ PRAWDY.  OCZYWIŚCIE BĘDZIE MOŻNA ALE PO JAKIŚ 4 LATACH PRACY W ZAWODZIE. CZAS TEN SPĘDZISZ NA WIZIE TYMCZASOWEJ NA, KTÓREJ PŁACISZ ZA WSZYSTKO PEŁNE OPŁATY. JAK TO SIĘ MÓWI WYCISNĄ CIE JAK CYTRYNKĘ.
JEDYNIE WIZA 457 POMIMO, ZE TYMCZASOWA DAJE ZWOLNIENIE Z OPŁAT ZA SZKOŁY DLA DZIECI. ABY JA DOSTAĆ MUSISZ MIES PRACODAWCE-SPONSORA. A TO NIE TAKIE ŁATWE.


OTO MOJA PROCEDURA:
 
W sumie są to proste kroki:
1. Znać j. angielski na co najmniej IELTs 6.0 z każdego modułu.
2. Nie znasz angielskiego musisz sie go nauczyć, czy to w Polsce czy gdzie indziej. Wróć do punktu pierwszego. Musisz wiedzieć co czytasz. 
3. Poczytać stronę www.immi.gov.au i znaleźć  tzw. booklet 6 jaki na tej stronie.
4. Mieć zawód z listy SOL (lub innej aktualnie obowiązującej listy), pomocny może być link:
SkillSelect
5. Zapoznać się z aktualnym point test i zobaczyć czy się spełnia warunek minimalny. Jak się go nie spełnia to trzeba się zastanowić co zrobić aby go spełniać, inny zawód, więcej praktyki itd.
6. Użyć wiza wizarda jaki jest na tej stronie i zobaczyć co wyjdzie.
7. Jeśli się powyższe kroki zrobiło to powinno się już wiedzieć czy mogę ryzykować przyjazd na zadupie czy nie. Wtedy tez można zacząć zadawać konkretne pytania na na mój email ;-) .

Utrudnienia dodatkowe, posiadanie dzieci podczas ewentualnej wizy studenckiej:
- szkoła podstawowa to koszt około 7200AUD/dziecko/rok.  (dziecko 5-12)
- szkoła średnia to koszt około 10000AUD/dziecko/rok   (dziecko 13-18)

Jak masz zamiar przetrwać ponad 6 lat na wizie studenckiej dokonaj obliczeń, czy warto?
Sa ewentualne "myki" do obniżenia tych kosztów,  ale nie zawsze są możliwe, nie zawsze się udają.

Podsumowując największe szanse przetrwania na wizie studenckiej ma para bez dzieci, jedno się uczy i pracuje, drugie tylko pracuje na maksa. Znam taka parę z Nepalu, razem wyciągają około 80000AUD na rok (jako sprzątacze), uniwerek kosztuje 20000AUD/ na rok, żyją oszczędnie jedząc chińskie zupki i jeszcze wysyłają rodzicom 10000AUD rocznie. Aktualnie jest to najbogatsza rodzina we wsi skąd przyjechali. Pytanie czy Nepal jest odpowiednim porównaniem, ale... może tak.

Namawiam wszystkich gorąco do przyjeżdżania TYLKO na PR od razu, oraz z bardzo ostrożnego korzystania z agentów.  Znalazłem takie oto ogłoszenie w dzielnicy Clayton przy bardzo ruchliwej drodze:


Wszedłem i się zapytałem o to i owo. Kobieta z Chin, przyjechała na wizę studencka na fryzjera, w 2004 roku. Przeszła cala drogę, ale wtedy było można. Nadal strzyże i dorabia doradzaniem jako agent, nie zamazałem telefonu, jak chcesz to zadzwoń ;-). Przy okazji widać w oddali doskonale zachowany tutejszy popularny model domu, po polsku drewniak, tutaj nadal w cenie.

No i to by było na tyle. teraz zajmę się życiem na emigracji, ale jako w miarę pełnoprawny członek społeczności australijskiej. 

A jacy s Ozzi? Jak owoc avocado. Z wierzchu mięciutki i smaczny, ale środek(pestka) twardy i wytrzymały. Po prawie pięciu latach mogę powiedzieć, że to całkiem dobre określenie.


7 komentarzy:

  1. Czesc, aluzja mailowa przyjeta lecz nie tedy droga. Nie rozpatruje wiz dla zawodowcow lub edukacyjnych - mnie dotyczyc, o ile podejme decyzje, bedzie wiza dla czlonkow rodzin obywateli krainy Oz i w tej kwestii mam jasnosc. Moj ojciec jako naturalizowany a pelnopaszportowy kangur zbliza sie do wieku gdy potrzebowac bedzie opieki a dolegliwosc jaka mu doskwiera kwalifikuje go jako osobe wymagajaca takowej. Nie szukam odpowiedzi na pytania o kwestie mieszkaniowe / transport / social security, gdyz porownujac oferty estate agents w UK i Oz, mysle ze sprzedanie zmywaka pozwoli na cos przyzwoitego i murowanego, prosto kalkulujac kawalerka w Londynie to 3 bedroom house w Adelaide - wiec 3 bed w UK pozwoli na cos z niemalym ogrodem, murowane bbq i jak mnie fantazja poniesie to i na basen wystarczy. Jezyk nie jest problemem, o ile w domu ja i zona nadal poslugujemy sie jezykiem polskim to na przyklad nasze nastoletnie bestie wola ublizac sobie po angielsku lub francusku. Plynnosc w mowie i pismie to jak sadze podstawa, zapewne zgodzisz sie ze mna. Transport to problem. Nie wiem czy przestawimy sie z lewej strony jezdni na .... zaraz, lewa strone jezdni. Moze sie uda ?Trzymaj kciuki ! Kwestia social benefits to nieelegancki temat, oczywiscie pewna forma pomocy dla osob o niskich dochodach jest wskazana, lecz osobiscie mdli mnie gdy np w UK rodacy przescigaja sie wymyslajac sposoby by zakwalifikowac sie do kolejnego zasilku, oczywiscie pracujac minimalna ilosc godzin - tylko i wylacznie by wieksza ilosc godzin / dochod nie wplynely na decyzje o ograniczeniu Tax credits czy innych. Musze poczytac czy angielskie uprawnienia zawodowe sa respektowane w Oz. To ciekawa sprawa, o ile w panstwie nad Wisla kierowalem zespolem ludzi przewracajacych kartki papieru to w UK pracuje fizycznie i sprawia mi to niebywala przyjemnosc. Ciekawe czy przeszczepie swoj biznes na brazowy grunt w Oz ? Moze stane przed kolejnym wyzwaniem a spelnie to o czym marzylem od dziecka ? Ktos moze uznac to za malo dostojne lecz tak, moze zostane kierowca ciezarowki ? Zastanawiam sie natomiast nad ewentualnym wyslaniem samochodu (nowy) i motocykla (kilkuletni) w kontenerze. Ceny znam, przystepne jak dla mnie lecz czy jest sens ? Nieco martwi mnie dlugosc kwarantanny dla psa, calosc oplat za nia + transport + szczepienia ok. £2000 lecz 30 dni w zamknieciu to po prostu koszmar i zlo konieczne. Tak czy siak orzech do zgryzienia pozostaje bo Ojciec za nic nie chce przyjechac do UK, w sumie nie dziwie sie - slonca malo, morze zimne a w okolo sami zdziczali polacy i pakistanczycy na zasilkach ;)
    Poludniowa australia zrobila na mnie bardzo dobre wrazenie, szesc lat temu podczas urlopu zakochalem sie w klimacie, papugach i cenie paliwa. Odrzucilem wowczas propozycje pracy w odpowiedniku angielskiego councila w wydziale promocji regionalnej, z jednej strony gdzies tam w srodku odrobine zaluje tej decyzji lecz byc moze dzieki temu smak czekajacej na mnie potrawy bedzie pelniejszy ?

    pozdrawiam
    Igor

    OdpowiedzUsuń
  2. Czesc,

    Sorki ale to nie było do Ciebie, napisałem posta a potem przeczytałem maile, ot co. Generalnie jak masz tu przyjechać na wizę rodzinna to co ja mogę Ci pomoc, wejdź na stronę DIMIA i poczytaj zrób wizarda i przyjeżdżaj.
    Co do kwalifikacji to transfer jest bardzo trudny, znam hydraulika i ksiegowa z UK, i nie dało rady, ponoć inne standardy ;-). Kierowców tirów to chyba potrzebują i jest gdzie pojeździć to pewne. Zwłaszcza w WA gdzie kopalnie kwitna.
    Tak BTW wizy rodzinne to teraz tez nie latwa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. wiza 457 daje zwolnienie z oplat dla szkoly dla dzieci? ja slyszalem ze trzeba bulic i to niezle, chyba ze cos sie pozmienialo ostatnio

    OdpowiedzUsuń
  4. No to jest właśnie ta ciekawostka, ja proponuje zapomnieć właśnie o tym co ktoś słyszał i mówił. złapać za telefon i zadzwonić do odpowiedniej instytucji i zapytać. W Victorii tak jest ale w NSW i ACT każą tez płacić nawet na 457. To jest atrakcja kraju ze stanami każdy sobie ale razem ;-).

    OdpowiedzUsuń
  5. Czesc, to ja zaatakuje dosc szczegolowym pytaniem. Mianowicie jak wyglada podzial administracyjny szkolnictwa? Czy za szkoly i zapisy do nich odpowiada kazda szkola oddzielnie czy poszczegolne councile ? Moze jakis klon School Admission Service ? Czy podzial jest rozdrobniony na poszczegolne boroughs czy ogolnostanowy ? Nie moge znalezc tej informacji a na stronie mojego "przyszlego" councilu strefa szkolna jest "under maintenance". Nie moge znalezc o tym informacji w Sieci a centrelink.gov.au zawiera duperele.

    pozdrawiam
    Igor

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja te atrakcje ze co stan to inne prawo juz przeszedlem, licencja z NSW jest w VIC nic nie warta, wyrabiac nowa trzeba bylo.

    Czyli w VIC na wizie 457 trzeba placic za szkoly dzieci czy nie? bo ktos na melbournepl pisal kiedys ze mu za przedszkole corki sporo kasy biora taka jakas wize pracownicza mial.

    @Igor
    Jak chcesz uciec od kombinatorstwa celem wyludzenia zasilkow to tego w Australi nie unikniesz - wszedzie tam gdzie biali ludzie wypracowali jakis dobrobyt, pojawia sie socjal i rzecz jasna kombinatorzy na tym pasozytujacy. Sa Aborygeni ktorych do pracy sie nie zagoni, rozni z wysp Tonga i Samoa, bardzo dobrz ejest takim boat people co to przyplywa lodka i od razu mowi on nic inego nie umie jak kozy pasc i chodzenie do regularnej pracy nie jest w jego zwyczaju. Nie brak tez roznych kombinatorow europejskich i azjatyckich co wyludzili lewe renty na fikcyjne choroby, nawet Polakow bys tam takich spotkal, zas nacje azjatyckie tylko nabiora praw socjalnych od razu ida na wszelkie zasilki. Mieszkalem z Hindusem, studentem co mi zazdroscil ze czekam na obywatelstwo, a on dopiero na PR ale juz mial plan zyciowy ulozony - oto jak dostanie PR to zeni sie ze swoja dziewczyna, staraja sie o dziecko bo rzad daje baby bonus cos ze 4000$ i do tego zasilki, to po co pracowac, skoro jego ziomkowie tak robia.
    Od takich kombinatorow nie uciekniesz niestety, to juz jest wszedzie gdzie jest jakis socjal.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Konrad przeczytaj moja odpowiedz to sie dowiesz czy trzeba placic czy nie ;-).
    @Anonimowy: Ja proponuje zajrzeć do strony departamentu edukacji SA (bo chyba tam sie wybierasz) http://www.decd.sa.gov.au/. Pisz na priva, znajdziesz go w zakładce o starym blogu.

    OdpowiedzUsuń

Etykiety

relaks (8) emigracja (6) ekonomia (5) polityka (5) rekreacja (5) dylematy rodzica (4) pomoc socjalna (4) Boże Narodzenie (3) koszty życia w Australii (3) obywatelstwo (3) praca na emigracji (3) przyroda (3) wycieczki po Melbourne (3) życie na obczyźnie (3) akcje charytatywne (2) bezrobocie (2) ciekawostki z życia wzięte (2) cudowna Australia (2) dziwy natury (2) dźwięki z Australii (2) edukacja na emigracji (2) emigracja do Australii (2) komentarz polityczny (2) koszt domów (2) latawce (2) lato w Melbourne (2) muzeum (2) plaża (2) polityka emigracyjna (2) praca w AU (2) psychika emigranta (2) rok szkolny (2) rozrywka (2) szkoła (2) upały (2) wakacje w Australii (2) wspólnota (2) wycieczki za miasto (2) zarobki (2) zarobki w Australii (2) zasiłki socjalne (2) życie na emigracji (2) Australijskie wina (1) Wielkanoc na antypodach (1) agencje pracy i pomocy społecznej (1) antyimigracja (1) ashcomb maze (1) badania (1) dodatki na dzieci (1) emigracja przez edukację (1) figury z piasku (1) footy (1) głosy ptaków (1) imigracja (1) inna droga do Australii (1) kookaburra (1) koszt życia w Melbourne (1) leczenie (1) mundurki szkolne (1) ogrody lawendowe (1) ogród botaniczny (1) owoce (1) podróze (1) porady emigracyjne. (1) pośrednictwo wizowe. (1) praca na outback (1) praca przy zbieraniu owoców (1) restauracje (1) styl życia (1) szkoła średnia (1) tenis (1) test medyczny (1) umowy o pracę (1) wiosna w Melbourne (1) wymagania zdrowotne na pobyt stały (1) wypoczynek (1) wystawa (1) węże (1) zabudowa wiktoriańska (1) zdrowe żywienie (1) złoto w Australii (1)